więcej zasad według których pracuję

Manifest pracy ze mną

Każdy ma swój specyficzny styl pracy, który można dostosować.
Poniżej wypisuje kilka elementów na które zwracam szczególną uwagę.

Umawiamy się na:

1. Tylko realne efekty, zero „coachingu dla coachingu” – pracujemy po coś: decyzje, priorytety, wyniki. Jeśli nie ma przełożenia na wartość biznesową i zachowania w praktyce, przerywamy i zmieniamy podejście.

2. Partnerstwo, nie podium – działamy po koleżeńsku, wprost, bez teatru i bez kultu narzędzi. Mentoring tam, gdzie trzeba szybko „umieć”, coaching tam, gdzie trzeba „zobaczyć”, facilitation tam, gdzie trzeba „uzgodnić”.

3. Decyzje ponad dyskusje – konflikty priorytetów zamieniamy w procedurę: forum decyzyjne, jasne role (np. RAPID), kryteria selekcji oparte o przepływ i wartość, mechanizm eskalacji.

Styl pracy i oczekiwania:

1. Zaczynamy od jasnego problemu i hipotez – ustalamy wspólny język wartości, wyników i zachowań, żeby szybciej „widzieć to samo” i nie gubić sensu w narzędziach.

2. Preferuję rytm i kadencję nad „zryw” – stałe okna dostaw, klarowne punkty przekazań i wspólny kalendarz redukują czekanie, ping‑pong i rotację kontekstu.

3. Transparentność jako domyślna – co nie jest jawne, nie istnieje w zarządzaniu: decyzje, kryteria, limity, zasady współpracy są spisane i egzekwowane.

Mentoring i leadership zamiast mody na narzędzia:

1. Mentoring umiejętności miękkich (feedback, komunikacja, zarządzanie zmianą itp) oraz twardych (jak prowadzić fora decyzji, jak stawiać granice pracy, jak czytać metryki wartości i ryzyka). Krótkie pętle, szybkie wdrożenia.

2. Partnerskie prowadzenie liderów – budujemy zdolność przywódczą do porządkowania priorytetów, stawiania warunków wykonania i dochodzenia do decyzji bez politykierstwa.

3. Zmiana układu sił w organizacji – od „kto krzyczy głośniej” do „co dowozi wartość i wspiera przepływ”; mniej negocjacji ad hoc, więcej reguł, które działają niezależnie od osób.

Jak pracujemy w praktyce:

1. Uzgadniamy fora decyzji i role, łączymy je z metrykami wartości i przepływu – spór o priorytet staje się procesem, nie przeciąganiem liny.

2. Wspólnie definiujemy minimalne standardy ukończenia i rytm pomiaru – po kilku tygodniach mamy wiarygodny obraz, by prognozować, rozmawiać o ryzyku i składać zobowiązania.

3. Urealniamy mapę drogową i domykamy jakość w procesie – cięcie dużych tematów, ograniczanie rozgrzebania i bramki jakości stabilizują dostarczanie bez „projektów pobocznych”.

Potrzebujesz więcej?
Dogadamy.